Czytam, czytałam, podziwiam, polecam...

LINKI - kolejność alfabetyczna

Niezwykła, oryginalna i tajemnicza historia. Bardzo specyficzne spojrzenie na to jak mogłyby się potoczyć losy Rose Weasley. Ten tekst zostawi cię z masą pytań w głowie, ale właśnie na tym polega jego wyjątkowość. Mocny, wymagający i niepowtarzalny.

Alternatywna wersja dalszych losów głównych bohaterów HP, nazwana przez niektórych „prawdziwym” epilogiem, bo tekst jest bardzo życiowy. Ma wspaniały klimat, ale jest też przygnębiający, przynajmniej taki był dla mnie. Zawiera w sobie mnóstwo bólu, cierpienia, a my mamy okazje zobaczyć, jak to jest, gdy przeszłość jest naznaczona wojną.

Czy ten tekst w ogóle trzeba przedstawiać? Raczej nie, ale na wszelki wypadek to zrobię. Biedny Draco, zamieniony w szczura, trafia w szpony znienawidzonych Gryfonów. On lamentuje, a czytelnik ledwo powstrzymuje głośne wybuchy śmiechu. Niewiele jest rzeczy, przy których bawię się równie dobrze. Przezabawna historia, wspaniałe dialogi i strumień świadomości Draco. Regularnie wracam do tego tekstu, świetny na poprawę humoru!

Przesympatyczna miniaturka z nie nachalnym wątkiem Scorose. Rose zbiera pieniądze na wymarzony wyjazd, oferując innym uczniom pisanie wypracowań za galeony. Na ogół cichy i nie rzucający się w oczy Scorpius Malfoy, niespodziewanie jest zainteresowany jej usługami. Zleca Rose napisanie za niego trzech prac, aczkolwiek nie zdradza, czego będą one dotyczyć. Bardzo ciepła, urocza historia z odpwiednią dawką humoru.

Przezabawne i absurdalne kroniki („to nie jest pamiętnik – pamiętniki są dla dziewczyn. Jestem wrednym bydlakiem, a zatem nie mam nic wspólnego z dziewczynami”) autorstwa Lucjusza Malfoya. Jeśli ktoś lubi taki dziwny, zwyrodniały humor i chciałby zobaczyć jak wygląda życie oczami Lucka, to bardzo polecam.

Już druga pozycja autorstwa Isamar na tej liście. Jeśli zastanawialiście się kiedyś, czy istnieje coś takiego jak realistyczne i kanoniczne Dramione, to niech ta historia będzie dla was odpowiedzią. Zaczyna się dość standardowo: Hermiona traci rodziców i rezygnuje z polowania na horkruksy. Wraca do Hogwartu. Historia jest wielowątkowa, a druga część nadal nie powstaje. Mamy nowe spojrzenie na horkruksy i widzimy czym naprawdę jest wojna.

Początkowo wspaniała obyczajówka o nowym pokoleniu, a w kolejnych rozdziałach przedstawiony jest nam tajemniczy wątek kryminalny. Wielu bohaterów (tych, których już znamy, a także całej masy nowych), mnóstwo ciekawych wątków i świetne rysy psychologiczne. Szczególnie intrygująca jest Lily Potter, której przeszłość wpłynęła na jej nieprzystępny charakter. Zakochacie się również w nowo przybyłym Olivierze i jego ripostach.

I kolejna pozycja, której nie trzeba przedstawiać. Tłumaczka we wspaniały sposób oddaje sprawiedliwość świetnemu humorowi z oryginału. Do tego opowiadania również lubię wracać i śmiać się jak nienormalna. Mimo specyficznej formy – opowiadanie imituje powieść epistolarną, mamy też okazję przeczytać kilka dialogów, lecz bez dopisków narratora – tekst w żaden sposób nas nie rozczarowuje. Świetne żarty, wspaniały Blaise i jeszcze lepszy Draco – szef firmy, pilnie potrzebujący zdesperowanego adwokata, bo przepędził na cztery wiatry wszystkich prawników magicznej społeczności.

Rose i Scorpius się nie cierpią i nic nie zapowiada, żeby miało się to kiedykolwiek zmienić. Okazuje się jednak, że łączy ich jedna rzecz – miłość do tańca. W nadchodzącym Turnieju Tanecznym, oboje będą mięli okazję to pokazać. Wspaniałe opisy, lekkie dialogi i mnóstwo, mnóstwo emocji, spisane profesjonalnym piórem Katji. Nie wiem tylko, w kim bardziej się zakochacie – w Rose, Scorpiusie czy może niezastąpionym Albusie.

Zastanawialiście się kiedyś, co by było, gdyby Harry Potter nie był wybrańcem? Gdyby ktoś zmienił bieg wydarzeń? Vivianne Peverell prezentuje nam alternatywny bieg wydarzeń, jednocześnie przeplatając fabułę przebłyskami tej historii, którą już znamy. Historia jest napisana przepięknym, wręcz hipnotyzującym stylem. Każde zdanie wydaje się mieć znaczenie, a każdy akapit skrywać tajemnice. Opisy przenoszą nas do kompletnie innego świata – świata nieograniczonej wyobraźni autorki. A co z bohaterami? Zaskoczą was relacje pomiędzy nimi oraz to, jak radzą sobie w tym innym świecie, naznaczonym ingerencją w przeszłość.

Zbiory opowiadań z kilku różnych fandomów, a także opowiadania autorskie. Innymi słowy – każdy znajdzie coś dla siebie! Spodziewajcie się ciepłego pióra, cudownych opisów emocji i bohaterów, z którymi nie sposób się nie związać. Czytając „Kiedy wzejdzie słońce” z pewnością zapałacie sympatią do skrytej i nieśmiałej Isabelle. Nie przejdziecie też obojętnie obok błyskotliwego Albusa, obdarzonego ponadprzeciętnym sprytem i intelektem.


Jedyna pozycja na liście z gatunku poezji. Zajrzyj więc, bo nie spędzisz nad tekstem więcej niż pięć minut. Jednak Andromeda Mirtle nie potrzebuje więcej czasu, żeby cię zaczarować. Dowiesz się, jak czuł się biedny Severus, gdy musiał prze te wszystkie lata oglądać ludzi, zajmujących jego wymarzona posadę. Początkowo jest zabawnie, raczej lekko, lecz później nie sposób się choć trochę nie wzruszyć, gdy nadmiar emocji uderzy cię nagle i niespodziewanie. 

SZABLONIARNIE



KATALOGI


2 komentarze:

  1. [UWAGA! JEŚLI KOMUŚ OPRÓCZ LITHINE BĘDZIE CHCIAŁO SIĘ TO CZYTAĆ, TO UPRZEDZAM: KOMENTARZ (I ODPOWIEDŹ ZAPEWNE TEŻ) ZAWIERA SPOILERY MINIATURKI "CHŁODNE ZWOJE JAŹNI" AUTORSTWA ISAMAR Z FORUM MIRRIEL]
    Cześć, może mnie już kojarzysz, bo kilka razy skomentowałam Rose ;) A jeśli nie, to i tak nic nie zmienia xD
    Mój komentarz będzie nietypowy, gdyż nie będzie odnosił się nie do twojej twórczości. Mianowicie, zajrzałam w linki i przeczytałam kilka z nich. Ogromne wrażenie wywarło na mnie opowiadanie Isamar "Chłodne zwoje jaźni". I teraz przejdę do meritum: jak je interpretujesz, rozumiesz?
    Na mnie wywarło ogromne wrażenie. Do teraz nie mogę się pozbierać (jeśli można to tak ująć). Mam wiele pytań i nadzieję, że moze odpowiesz mi na któreś z nich ;)
    Przeczytałam wszystkie komnetarze pod miniaturką, ale dalej nie znam rozwiązania.
    Co tak naprawdę stało się Rose? Stworzyła horkruksa/y? Czy to było jakies inne zaklęcie? Co się stało Lily? Czy przez to, ze była z Rose w momencie rytuału, jej cząstka została zamknięta w pierścieniu? Czy to był pierścień Gauntów? Czy ten czarny, oślizgły, zły byt to jakaś cząstka Voldemoirta? Czy Rose po prostu była szalona? Co ja skłoniło do tych czynów? O co chodziło z tymi mokrymi włosami i ich ciemnieniem? Czy zaczęła się powoli zamieniać w dementora? A może uczyniła Lily jednym z horkruksów? Dlaczego tylko ona mogła odczytać tę księgę?
    Mam nadzieję, że będzie ci się chciało odpisać i uda się rozwiać przynajmniej część moich wątpliwości :D
    Pozdrawiam i czekam na odpowiedź! ;)
    Proponuję przejść na maila, chyba że tu będzie dla ciebie wygodniej :)
    ~Arya
    PS Mój mail to zielonkales@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam!
    W związku z tym, że Twój blog należy do naszego katalogu, mamy przyjemność zaprosić Cię do udziału w organizowanym przez nas wakacyjnym konkursie. W puli nagród znajduje się kilka książek, a każdy uczestnik może liczyć na dodatkową reklamę swojego bloga. Mamy nadzieję, że będziemy mogły przeczytać kilka wspaniałych prac, w tym Twoją!
    POST KONKURSOWY

    Pozdrawiam,
    Księga Baśni

    OdpowiedzUsuń

I jak wrażenia? :) Podziel się w komentarzu!

Najfajniejsi ludzie na świecie